Partner serwisu

Nie stać nas na bylejakość

Kategoria: Rozmowa z

O wygrywaniu przetargów po najniższych cenach, błędnych zapisach w specyfikacjach technicznych, braku zdroworozsądkowego podejścia do wymagań stawianych kruszywom oraz o tym, jak to wszystko odbija się na jakości kruszyw i na działalności branży mówi Łukasz Leśnik, menedżer ds. jakości Eurovia Kruszywa S.A.
 

Nie stać nas na bylejakość

Czym dla pana jest jakość?
Jakość można definiować na wiele sposobów ze względu na aspekt jej wielowymiarowości. Osobiście jakość postrzegam jako stopień spełnienia wymagań i oczekiwań, a czy zostały one ostatecznie zapewnione  -  decyduje klient. Jakość cechuje nie tylko wyrób, ale powinna również dotyczyć działań w postaci serwisu klienta, doradztwa technologicznego, poszukiwania nowych zastosowań, jak i optymalizacji wykorzystania bazy surowcowej. Dobra jakość to zadowolony i powracający klient, a nie powracający produkt w postaci reklamacji.
 
Jak do tej jakości podchodzą polscy producenci kruszyw?
Rzetelni producenci kruszyw doskonale wiedzą, iż jakość kruszywa jest wypadkową jakości pozyskiwanego surowca i technologii przetworzenia, dlatego też zarządzanie tymi elementami w sposób odpowiedzialny to klucz do sukcesu. W ostatnich latach w Polsce producenci zwiększyli swój potencjał produkcyjny, odnowili park maszynowy, a poziom technologiczny wzrósł. Niemniej problem leży w zdroworozsądkowym wykorzystaniu posiadanych przez nas zasobów, a nieuzasadnione zaostrzanie wymagań prowadzi niestety do eliminowania kruszyw o wystarczającej jakości.
Dlatego też zmiany w dostosowywaniu norm, dokumentów aplikacyjnych oraz Ogólnych Specyfikacji Technicznych powinny być ukierunkowane na racjonalizację wymagań w odniesieniu do polskich warunków klimatycznych, bazy surowcowej, aktualnego stanu wiedzy, technologii oraz wieloletnich doświadczeń i praktyki budowlanej. Stworzenie jednak samych dokumentów przy braku spójnego systemu przepisów technicznych i jednoznaczność interpretacji wymagań w nich zawartych jest niewystarczające. Optymalizacja systemu przepisów powinna przede wszystkim opierać się na potrzebie spełnienia parametrów jakościowych oraz zapewnienia trwałości i bezpieczeństwa użytkowego przez końcowe obiekty budowlane. Powinniśmy więc zmierzać w kierunku zrównoważonego rozwoju, a nie szybkiej i nieracjonalnej eksploatacji.

Rozmawiała Sabina Szewczyk
Fot. zasoby własne autora

Cały wywiad do przeczytania w magazynie "Surowce i Maszyny Budowlane" 6/2013.

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ