Partner serwisu
Tylko u nas
20 grudnia 2018

Tomasz Starzykiewicz, prezes zarządu kopalni amfibolitu Ogorzelec: Idziemy na milion (WYWIAD)

Kategoria: Aktualności

– Nasze działania marketingowe w ostatnich kilku latach i dobra koniunktura na rynku spowodowały, że w 2016 roku przekroczyliśmy 600 tys. ton, w 2017 r. – 800 tys. ton, a w tym roku idziemy na milion ton– mówi Tomasz Starzykiewicz, prezes zarządu kopalni amfibolitu Ogorzelec.

Tomasz Starzykiewicz, prezes zarządu kopalni amfibolitu Ogorzelec: Idziemy na milion (WYWIAD)

Skąd wziął się pan w Ogorzelcu?

Z wykształcenia jestem inżynierem górnikiem. Bezpośrednio po studiach na Akademii Górniczo-Hutniczej znalazłem pracę w Kopalni Wapienia Czatkowice. Po 11 latach pracy tam pojawiła się szansa rozwoju zawodowego właśnie na Dolnym Śląsku. W kopalni Ogorzelec jestem od 2013 roku. Zaczynałem jako dyrektor techniczny, a po roku pracy właściciele docenili moje dobre pomysły i zaangażowanie. I tak w sierpniu 2014 roku powołano mnie na stanowisko prezesa zarządu.

Co jest najtrudniejszego w zarządzaniu kopalnią?

Nieprzewidywalność rynku kruszyw, który w Polsce jest bardzo chimeryczny, co utrudnia wszelakie planowanie. Poważne inwestycje obarczone są ogromnym ryzykiem, nigdy nie wiadomo, czy koniunktura pozwoli na ich zwrot. Jest to duża trudność w funkcjonowaniu spółki. Kończąc rok już myślimy o następnym. Wolałbym produkować nieco mniej, ale stabilniej.

Czy prócz wspomnianej wcześniej nieprzewidywalności, zauważa pan jeszcze jakieś problemy na rynku kruszyw?

Na pewno logistyka. Dostarczamy kruszywa na teren całej Polski, a wszyscy znają dzisiejsze duże problemy z dostępnością taboru kolejowego. Mamy bocznicę w Kamiennej Górze, którą dzierżawimy od PLK. Chcemy zacząć budowę linii kolejowej bliżej kopalni, ale rozmowy z PLK są dość trudne i nie potrafię nawet podać przybliżonego terminu, kiedy będziemy mogli zrealizować nasze plany. Problemem jest też dynamiczny wzrost kosztów logistyki i innych czynników, które wpływają na końcową realizację inwestycji. Firmy wygrywały kontrakty w 2016 roku po zdecydowanie innych cenach kruszyw; przykładowo w przeciągu roku przewozy na trasie Dolny Śląsk-Warszawa podrożały o 8-10 zł na każdej tonie. W swoich kalkulacjach ofertowania trzy lata wstecz nikt tego nie brał pod uwagę i niestety w wielu klientów wzrost cen teraz uderza.

NASTĘPNA STRONA

Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ