Partner serwisu
10 grudnia 2014

Wywiad z Mirosławem Majchrowiczem

Kategoria: Rozmowa z

Czterdziestolatka

„40 lat minęło jak jeden dzień…”. Słowa tej piosenki mogą nucić pracownicy Cementowni Małogoszcz, która w tym roku osiągnęła wiek inżyniera Karwowskiego z popularnego serialu. O powstaniu zakładu, zmianach, jakie nastąpiły oraz wyzwaniach na przyszłość opowiada Mirosław Majchrowicz, dyrektor Cementowni Małogoszcz.

Wywiad z Mirosławem Majchrowiczem

• Cementownia Małogoszcz obchodziła w tym roku swoje 40-lecie. Jakie kluczowe momenty z jej historii warto wymienić?

Budowa została rozpoczęta w 1971 roku – wówczas chodziłem do czwartej klasy szkoły podstawowej w Małogoszczu. Mój tata pracował przy powstawaniu tej cementowni i czasem zabierał mnie do zakładu, dlatego mogę powiedzieć, że jestem z nim związany od samego początku. A pracuję tu już od 29 lat. Uruchomienie nastąpiło w 1974 roku; oczywiście, jak to w tamtych czasach bywało, musiała być to data 22 lipca. Gruntowna modernizacja i rozwój były możliwe dzięki Grupie Lafarge, która od 1995 roku jest właścicielem cementowni i która wdraża w Polsce najnowsze technologie w produkcji cementu, kruszyw i betonu. Inwestycje Lafarge w Polsce przekroczyły 2 miliardy złotych.

• Czym różni się od siebie Cementownia Małogoszcz z roku 1974 i 2014?

To dwa różne światy. Do końca lat 80. na terenie zakładu nie zbudowano betonowych dróg dojazdowych. Awaryjność sprzętu była bardzo duża, słabe technicznie urządzenia odpylające powodowały duże zapylenie. Dlatego wokół cementowni nie można było zobaczyć koloru zielonego. Dziś jesteśmy zakładem przyjaznym dla środowiska. Emisja pyłów jest trzykrotnie niższa od norm europejskich, wszędzie jest zielono, na kominach zagnieździły się pustułki, a przy nasypach kolejowych naszej bocznicy kolejowej – bobry.

• A patrząc na stronę techniczną? Gdzie nastąpił największy postęp?

Nastąpiła gruntowna modernizacja urządzeń technologicznych, aparatury kontrolno-pomiarowej i sterowniczej. Wprowadzone zostały nowe, skomputeryzowane stacje operatorskie, co pozwoliło na całkowitą zamianę sterowania i zarządzania produkcją. Obecnie mamy bardzo dobre wskaźniki bezawaryjności urządzeń.

• Duże zmiany zaszły też w zakresie ekspedycji i BHP.

Tak, kiedyś cement był pakowany ręcznie do worków 50-kilogramowych, dziś mamy zautomatyzowane linie do pakowania i paletyzowania, a worki ważą 25 kilogramów. Co ciekawe, jeszcze pod koniec lat 90. pracownicy nie zawsze nosili kaski ochronne, a obowiązek używania okularów i butów z twardym noskiem został wprowadzony dopiero w 1999 roku. Obecnie jest to nie do pomyślenia, ponieważ dla nas bezpieczeństwo ludzi jest najważniejsze. Dziś cementownia jest jednym z największych i najnowocześniejszych zakładów produkcyjnych w regionie województwa świętokrzyskiego, z mocami produkcyjnymi 2,5 mln ton cementu rocznie, które w ciągu ostatnich lat zwiększyły się dwukrotnie. To jednak przede wszystkim zakład dbający o pracowników, przyjazny dla środowiska i zaangażowany w życie społeczności lokalnej.

• Jeszcze nie tak dawno produkcja cementu była ogromnym wyzwaniem dla środowiska.

Kiedyś cementownie w Polsce rzeczywiście tak się kojarzyły. Lafarge w ciągu 19 lat swojej obecności w Polsce dokonał wielu inwestycji, by to zmienić. Jesteśmy zakładem bezpiecznym dla środowiska, byliśmy pionierami we wprowadzaniu spalania paliw alternatywnych w Polsce – spalamy ich coraz więcej, dzięki czemu zmniejszamy zużycie węgla i mamy wkład w proekologiczne gospodarowanie odpadami. Najlepszym dowodem na to, że żyje się tu bezpiecznie i zdrowo jest fakt, iż wybudowaliśmy w tej okolicy swoje domy i tu, obok zakładu, mieszkają nasze rodziny.


• Jak cementownia jest postrzegana na tle innych zakładów w Grupie Lafarge?

Znajdujemy się w światowej czołówce w wielu kategoriach. Patrząc na niezawodność urządzeń, wykorzystywanie paliw alternatywnych czy działania proekologiczne, mamy liczne osiągnięcia. Do Małogoszcza przyjeżdżają przedstawiciele różnych zakładów z całego świata, aby zobaczyć naszą suszarnię popiołów. Do tej pory popioły zalegały wokół elektrowni jako odpady. Teraz, odpowiednio przygotowane, są wykorzystywane jako dodatek do produkcji cementu. Nasi pracownicy dzielą się wiedzą z innymi krajami. Kilkunastu z nich pracuje lub pracowało dla Grupy Lafarge w takich krajach jak, Egipt, Austria, USA, RPA, Serbia, Słowenia, Nigeria, Rosja czy Ukraina.

• Prowadzicie wiele działań związanych z bezpieczeństwem, również poza zakładem. Z czego to wynika?

Najważniejsze jest, by ludzie pracowali bezpiecznie. Na sukces w tej dziedzinie składa się przede wszystkim technologia i organizacja produkcji, ale także świadomość ludzi. Wyrobienie prawidłowych nawyków to długi proces, który trwa u nas od wielu lat. Gdy chcemy zwiększyć świadomość w dziedzinie bezpieczeństwa to myślimy nie tylko o naszych pracownikach, ale też o ich rodzinach. Nasze działania kierujemy także do pracowników fi rm podwykonawczych i naszych klientów. Uważamy, że o zagrożeniach trzeba mówić stale i kierować najróżniejsze działania nie tylko do dorosłych, ale również do dzieci.

• Jak świętowaliście jubileusz 40-lecia?

Zorganizowaliśmy dzień otwarty cementowni dla społeczności lokalnej, dla naszych sąsiadów, a także pracowników i ich rodzin. Był to piknik na terenie zakładu. Świętowaliśmy też w gronie naszych klientów, firm z którymi współpracujemy. Staraliśmy się wszystkim podziękować za lata współpracy. Bardzo ważne są dla nas relacje i współpraca, zarówno z samorządem gminy, województwa, jak i z mieszkańcami regionu. Czujemy się częścią regionu, w którym działamy.


• Czego życzyć Cementowni Małogoszcz na kolejne 40 lat? Może zaśpiewać, jak w przytoczonej przeze mnie na początku piosence: „Na drugie tyle teraz przygotuj się, a może i na trzecie, któż to wie?”.

Pragnę podkreślić, że wyniki cementowni zawdzięczamy nie tylko dobremu zrozumieniu potrzeb rynku, lecz przede wszystkim zaangażowaniu pracowników. Mamy dobrą załogę, a także sieć współpracujących z nami fi rm podwykonawczych. Ludzie to nasz największy kapitał. Życzymy sobie przede wszystkim, by nasza praca była bezpieczna. I oczywiście proszę nam życzyć wielu klientów.


Rozmawiała Sabina Szewczyk
 

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ