Partner serwisu
25 czerwca 2014

Emisja CO2 uderzy w portfel Kowalskiego

Kategoria: Cement i wapno

Istnieje duże ryzyko, że zakłady cementowe zaczną przenosić swoją działalność do krajów takich jak Białoruś czy Ukraina, gdzie nie obowiązują przepisy unijne w zakresie emisji dwutlenku węgla. – Pojawia się również zagrożenie, że polscy producenci będą musieli kupować uprawnienia do emisji, co spowoduje nie tylko ucieczkę tej gałęzi gospodarki za granicę, ale odbije się na cenach materiałów budowlanych – mówi Andrzej Balcerek, prezes zarządu Grupy Górażdże.

Emisja CO2 uderzy w portfel Kowalskiego

Przemysł cementowy jest przemysłem lokalnym, bardzo mocno uzależnionym od surowca – kopalni, przy której budowana jest cementownia, dlatego też betonu nie opłaca się transportować na długie odległości. Czy można więc importować cement? – Pewnie jest to możliwe, ale nie sądzę, że to dobre rozwiązanie – podkreśla prezes zarządu Grupy Górażdże, Andrzej Balcerek. Jeżeli sektor cementowy znajdzie się poza listą carbon leakage, to w ciągu najbliższych lat będzie musiał dokupić uprawnień za około 790 mln euro, co realnie podniesie zagrożenie ucieczki przemysłu cementowego na Białoruś czy Ukrainę. Zatem przyjrzyjmy się emisji CO2 przy okazji produkcji cementu, która głównie skupia się na wytwarzaniu półproduktu jakim jest klinkier. – Dziś całkowity koszt produkcji 1 tony klinkieru wynosi ok. 25 euro. Jeżeli uświadomimy sobie, że 1 tona pozwolenia na emisję CO2 będzie kosztować ok. 30 euro, a przy produkcji 1 tony klinkieru, przy aktualnej technologii, emitujemy 800 kg CO2, to za drugie 25 euro trzeba będzie dokupić pozwolenia na emisję dwutlenku węgla – wyjaśnia Balcerek. Spowoduje to, że w bardzo bliskiej perspektywie tona cementu będzie dwa razy droższa po stronie kosztów. W tym momencie problem emisji CO2 przestaje być wyłącznie problemem właścicieli kominów, a stanie się utrapieniem statystycznego Kowalskiego.

Polska europejskim benchmarkiem

Cała branża cementowa jest przekonana, że potrzebujemy publicznej rozmowy o przemyśle cementowym i jego przyszłości. Cementownie muszą przyjąć strategię obniżania emisji CO2 i zadać sobie pytanie: co robić dalej? – Musimy wejść głębiej w technologie i na każdym odcinku produkcji cementu szukać nowych możliwości. Jeśli produkujemy klinkier, to znaczy, że mamy surowiec, czyli węglan wapnia i emisja surowcowa jest konieczna, nie do powstrzymania – odpowiada Andrzej Balcerek.

Do wypału kamienia wapiennego trzeba użyć ogromnej ilość ciepła, które można zastąpić. Jeszcze15 lat temu w polskim przemyśle cementowym 100% ciepła pochodziło z węgla kamiennego, dziś już blisko 60% wywodzi się z paliw alternatywnych na bazie odpadów komunalnych i odpadów przemysłowych. To znaczący postęp, a Polska jest jednym z krajów Unii Europejskiej, który może stanowić benchmark dla chcących podążać w tym kierunku. Nowoczesne instalacje piecowe pozwalają na substytucję węgla od 20% nawet do 80%. Jednak, jak przyznaje prezes Górażdży, wejście w życie nowej ustawy śmieciowej przyniosło niekorzystne zmiany dla cementowni, którym już dziś zaczyna brakować paliwa z odpadów.

Szereg zagrożeń

Kolejne zagrożenia dla przemysłu to m.in. znaczny wzrost cen składników kosztów produkcji (szczególnie energii elektrycznej, której udział w całości kosztów wynosi ok. 35% całości) czy konieczność dokupowania uprawnień do emisji CO2 – to stawia przemysł cementowy w sytuacji, gdzie jego rentowność osiąga niebezpieczny poziom. Dodatkowo wszystkie instalacje utrzymywane muszą być na wysokim poziomie technologicznym, co również jest niezwykle kosztochłonne. Czynniki te powodują, że realna staje się wizja ucieczki przemysłu cementowego tam, gdzie nie obowiązują przepisy unijne. Należy podkreślić, że dopiero 1 kwietnia 2014 r. Rada Ministrów przyjęła projekt rozporządzenia „w sprawie wykazu instalacji innych niż wytwarzające energię elektryczną, objęte systemem handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych w okresie rozliczeniowym rozpoczynającym się od 1 stycznia 2013 r., wraz z przyznaną im liczbą uprawnień do emisji”.

Potrzebne zdecydowane kroki

Jak podkreśla Stowarzyszenie Producentów Cementu tylko konsekwentne i przewidywalne ramy prawne, umożliwiające długoterminowe planowanie inwestycji, oraz konsekwentna polityka przemysłowa na szczeblu krajowym i europejskim pozwolą rozwinąć polską gospodarkę. – Możemy zdziałać naprawdę wiele, jeśli wspólnie z naukowcami, przemysłem i administracją poważnie podejdziemy do możliwości redukcji CO2 w przemyśle cementowym – podsumowuje prezes Balcerek.

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ