Partner serwisu
Tylko u nas
25 listopada 2020

Górnictwo otwiera się na kobiety. Wywiad z Danutą Rajczakowską

Kategoria: Artykuły z czasopisma

Jakie ma pani spostrzeżenia z perspektywy kobiety, która pracuje na kopalni?

Obecność kobiet na kopalni w dzisiejszych czasach dziwi mniej, niż to miało miejsce jeszcze parę lat temu. Branża wydobywcza otwiera się na kobiety, które mają odwagę podjąć trud pracy w górnictwie i – mimo że obecnie stanowimy jedynie 15% zatrudnionych – to w miarę upływu lat te statystyki będą rosły.

To naprawdę fantastyczna branża: innowacyjna i otwarta na zmiany. Problem w tym, że wiele kobiet, które nawet chciałyby pracować w górnictwie odkrywkowym, tkwi w stereotypie, że tu nie pasują. Dlatego warto nagłaśniać więcej przykładów kobiet, które odniosły sukces i dobrze radzą sobie w tym teoretycznie męskim świecie. Mentorek, które oprócz wiedzy specjalistycznej, związanej z wykonywaną pracą, wesprą młode dziewczyny w rozwiązywaniu codziennych problemów.

Mam wrażenie, że kobiety mniej wierzą we własne kompetencje i zaniżają wagę swojej pracy.

Tak, dodatkowo nie potrafią bronić własnego zdania i negocjować wynagrodzenia. Chowanie się za swoją skromnością nie pomaga. Jeśli jesteś w czymś dobry, niezależnie od płci, znasz swoją wartość i możliwości, to należy wyjść z cienia. Mówienie o swoich atutach nie jest przechwalaniem się, a raczej pokazywaniem swojego prawdziwego „ja”. Wiara w siebie i w to, co naprawdę chce się w życiu robić powoduje, że jesteśmy wiarygodni i godni zaufania. Jeśli sami nie mamy pewności, że jesteśmy w czymś znakomici, nie oczekujmy tego od innych.

Zmarła niedawno Ruth Bader Ginsburg, jedna z pierwszych sędzin Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, mówiła, że zamiast odczuwać żal z powodu napotkanych barier, należy pracować nieustannie, aby je pokonać. Jest to jeden z powodów, dla którego wraz z koleżankami z branży pracujemy nad powstaniem stowarzyszenia Women in Mining Poland (WiMP), wspieranego przez większą społeczność – International Women in Mining (IWiM).

Czy może pani opowiedzieć więcej o tym Stowarzyszeniu?

IWiM jest globalną organizacją zaangażowaną w promowanie aktywności zawodowej kobiet w sektorze górniczym i uwolnienie ich potencjału zawodowego. Mam nadzieję, że więcej będę mogła powiedzieć na ten temat już wkrótce.

Osobiście mam miłe wspomnienia z dotychczasowej pracy w kopalni. Zawsze mogłam liczyć na wsparcie kolegów, jak również samego zarządu, który mocno stawia na kobiety. Tym bardziej boli mnie, że często branżę górniczą postrzega się jako skostniałą i nieprzychylną płci pięknej.

Jak to jest być kobietą-inżynierem w Polsce?

Opierając się na własnym doświadczeniu, mogę powiedzieć, że nie najgorzej. Znam jednak przypadki, w których kobiety na każdym kroku muszą podkreślać, że ich kompetencje na stanowisko inżynierskie są wystarczająco dobre. Większość społeczeństwa, myśląc „inżynier”, widzi przed sobą mężczyznę w kasku. To obraz bardzo naturalny, bo utrzymywany przez wiele pokoleń. Obecność coraz większej liczby kobiet w branżach STEM – science, technology, engineering, math, powoli jednak zmienia ten pogląd. Już ponad 30% studentów uczelni technicznych to kobiety. Od 2008 roku trwa kampania Dziewczyny na politechniki! i Dziewczyny do ścisłych!, która promuje kierunki techniczne, inżynierskie i ścisłe wśród młodych kobiet w Polsce i w Europie Środkowo-Wschodniej. Szczerze ufam, że większość absolwentek uczelni technicznych podejmie pracę w swoich zawodach, bo z tym jest największy problem. Kobiety kończą studia i realizują się w innych kierunkach, co sprawia, że nadal w branżach technicznych jest ich mniej.

Mężczyźni mają na tym polu łatwiej.

Tutaj chodzi głównie o sieć kontaktów. Mężczyźni przez to, że przeważają w branży, mają bardziej rozbudowaną sieć kontaktów niż kobiety. Częściej też biorą udział w wydarzeniach branżowych. Łatwiej im zatem awansować lub zdobyć pracę. Dlatego tak ważne jest stworzenie kobietom możliwości poszerzenia znajomości i nawiązania nowych relacji biznesowych. Jak powiedziała podczas jednego z wystąpień TED Conferences Reshma Saujani, założycielka i dyrektor generalna Girls Who: „Wychowujemy nasze dziewczynki, aby były doskonałe i wychowujemy naszych chłopców, by byli odważni (...), podczas gdy dziewczęta uczą się grać bezpiecznie, ładnie się uśmiechać i zbierać ze wszystkiego piątki, chłopcy uczą się grać ostro i huśtać się wysoko”. Coraz mniej w kobietach niepewności i lęku przed wyzwaniem i Polska wcale nie jest na szarym końcu Europy w tym temacie. Zasadniczo uważam, że niezależnie od tego, czy jesteś kobietą, czy mężczyzną, swoim działaniem, efektami pracy i podejmowaniem zobowiązań kreujesz własny profesjonalizm. Dostajemy do ręki te same narzędzia. Jak je wykorzystamy – zależy od nas. Zbudowanie silnej marki osobistej zajmuje ogrom czasu, ale wytrwałość to jedna z cech, która przypisywana jest kobietom.

Namawiałaby pani osoby, zastanawiające się nad studiami, do rozwijania się w kierunkach inżynieryjnych?

Jeśli czują, że to jest ich droga, to zdecydowanie tak. Wychodzę z założenia, że każdy powinien rozwijać się w dziedzinach, w których czuje się dobrze i które sprawiają mu przyjemność. Wybór studiów to poważna i indywidualna decyzja. Studiowanie kierunków inżynierskich nie należy do najłatwiejszych, jednak może wyjątkowo zaprocentować w przyszłości, ponieważ umożliwia znalezienie dobrze płatnej i ciekawej pracy. Oczywiście samo posiadanie tytułu inżyniera nie decyduje o sukcesie. Niezbędne są odpowiednie kompetencje, ale jeśli czujesz się dobrze w przedmiotach ścisłych, masz zdolność logicznego myślenia i kreatywnego podejścia do problemów – warto rozważyć taką możliwość.

Czy podejmując decyzję o wykształceniu i drodze zawodowej, jeszcze raz wybrałaby pani tę samą drogę?

Rozpoczynając studia na Politechnice Wrocławskiej, nawet nie myślałam o pracy w kopalni. Szereg zdarzeń oraz ludzie spotkani na mojej drodze sprawili, że jestem tu, gdzie jestem. Nie zastanawiam się: co by było, gdyby? Prawdopodobnie dlatego, że lubię to co robię, nigdy nie myślałam o tym, czy inna ścieżka zawodowa byłaby dla mnie lepsza. Wiedzę techniczną i zdobyte podczas studiów umiejętności wykorzystuję cały czas i myślę, że są one podstawą mojego sukcesu zawodowego. Wpajane przez pięć lat podejście analityczne i procesowe, rozumienie złożonych zależności oraz konkretne i zwięzłe formułowanie myśli to kompetencje, z których korzystam na co dzień. Tym, czego moim zdaniem brakuje w programie nauczania, to szeroko pojęte zarządzanie. Nie mam na myśli jedynie sprawnego czytania bilansów i kreowania tabelek, a bardziej pracę z ludźmi. Kiedyś powiedziano mi: „Zarządza się nie ludźmi, lecz charakterami” i coś w tym jest…

Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ