Partner serwisu
22 czerwca 2020

Cyfrowe budownictwo – wielka szansa czy nierealny sen? Część 1

Kategoria: Aktualności

"Digitalizacja całkowicie zmieni myślenie o budownictwie, bo świat cyfrowy funkcjonuje całą dobę, a nie na dwie zmiany" – rozmowa z Alessandro Tofani, Kierownikiem Zespołu Strategii i Digitalizacji Lafarge w Polsce.

Cyfrowe budownictwo – wielka szansa czy nierealny sen? Część 1

Dlaczego budownictwo to druga najmniej innowacyjna branża na świecie?

Z badania przeprowadzonego przez firmę McKinsey w 2016 roku wynika, że w innowacyjności najgorzej wypada rolnictwo, a zaraz po niej budownictwo (źródło). Jednym z kluczowych wskaźników badania były inwestycje w badania i rozwój. Dlaczego budownictwo nie inwestuje w ten obszar? Najkrótsza odpowiedź: bo nie musi. Zarówno w Polsce, jak i na świecie budownictwo to ok. 10% PKB. To z jednej strony cieszy, bo jesteśmy najsilniejszym fundamentem gospodarki, a z drugiej powoduje, że nie widzimy potrzeby zmian. Z tego powodu jest mniejszy nacisk na wydatki B+R, co powoduje, że sektor wolno wprowadza innowacje.

Mimo że badanie jest sprzed czterech lat i innowacje w branży budowlanej zaczęły się pojawiać, to ten postęp technologiczny jest nieporównywalnie mniejszy niż w innych sektorach. Pozornie nie potrzebujemy innowacji, bo produkujemy beton, który zaraz po wodzie jest najczęściej używanym materiałem budowlanym na świecie. Poza drobnymi zmianami w recepturze jest on produkowany dokładnie tak samo, jak 2000 lat temu i nie ma tu miejsca na innowacje. Ale to tylko pozory. Każda branża, również budowlana, musi się rozwijać i zmieniać, żeby przetrwać. Klienci są coraz bardziej wymagający i sięgają po nowe materiały budowlane. Teraz, oprócz ceny, liczy się także zrównoważony rozwój, wizerunek i bycie eco-friendly. Widać, że w dobie koronawirusa ten trend zyskuje na znaczeniu.

Skąd w takim razie biorą się innowacje w budownictwie?

Branża budowlana opiera się na doświadczonych inżynierach, którzy bardziej się skupiają na produkcie i metodach budowania niż na procesie organizacyjnym czy produkcyjnym. To dotyczy także uczelni wyższych, które ich kształcą. O ile mamy dużo kierunków dotyczących samego procesu budowania, to specyfika naszego biznesu, jakim jest np. rozproszenie, wymaga przemodelowania myślenia o całej branży. Dlatego prawdziwe innowacje technologiczne w budownictwie nie pochodzą od uczelni. Ich źródłem są startupy założone przez byłych pracowników firm budowlanych, w których dostrzegli wiele problemów wymagających rozwiązania.

Czym właściwie jest digitalizacja? Jakie ma znaczenie dla branży budowlanej w Polsce i na świecie?

Digitalizacja jest elementem strategicznym dla funkcjonowania całej firmy, i to nie tylko na poziomie globalnym, bo widzimy, że duzi gracze przemysłowi na lokalnym rynku też tak do tego podchodzą. To przede wszystkim wielopoziomowa cyfryzacja, ale także usprawnienie procesów i zmiana myślenia o sposobie prowadzenia biznesu. To dzięki digitalizacji możemy szybciej dotrzeć do potencjalnego klienta – jesteśmy w stanie szybciej produkować, lepiej kontrolować, poprawiać wydajność i ciągłość produkcji, bo będziemy szybciej identyfikować potencjalne źródło awarii. Dlatego, żeby skutecznie przeprowadzić digitalizację w firmie, trzeba dotknąć wszystkich obszarów. To wymaga zmiany mentalności i sposobu, w jaki większość działów firmy radzi sobie z codziennymi zadaniami – od BHP, przez produkcję, sprzedaż, dział prawny, marketing, IT etc.

Digitalizacja całkowicie zmieni myślenie o budownictwie, bo świat cyfrowy funkcjonuje całą dobę, a nie na dwie zmiany. Cały proces przyspiesza, dużo szybciej możemy realizować sprzedaż, dotrzeć do klienta, sfinalizować transakcję i dostarczyć produkt. Dodatkowy plus to optymalizacja kosztów i zwiększenie sprzedaży, bo dzięki digitalizacji możemy znaleźć nowe kanały dotarcia do klienta. Jednocześnie działamy w kierunku budowania kultury gromadzenia i przetwarzania tych danych. Jak je zrozumieć? Jak je wykorzystać? Jakie decyzje podejmować na ich podstawie? To pytania, na które musimy znaleźć odpowiedź, jeżeli chcemy sprawnie przeprowadzić proces cyfryzacji w firmie. Z innej analizy przeprowadzonej przez McKinsey Global Institute rok później wynika, że transformacja cyfrowa może przynieść branży budowlanej wzrost wydajności o 14 - 15 procent i redukcję kosztów od 4 do 6 procent (źródło).

Od czego firma powinna zacząć?

Digitalizację powinniśmy podzielić na dwie fazy. 

Pierwsza pomoże zoptymalizować wszystkie procesy wewnętrzne i produkcyjne, ale przede wszystkim przenieść do cyfrowego świata wszystko to, co się obecnie dzieje w postaci analogowej. To będzie długi i wieloetapowy proces. Stworzenie cyfrowego środowiska dla przedsiębiorstwa wymaga filozofii zero paper, a w naszej branży całkowita rezygnacja z papierowej wersji dokumentów, wuzetek, protokołów jest trudna do wyobrażenia. W budownictwie tak naprawdę dopiero tutaj zaczynamy, ale jest to możliwe. Wymaga to bliskiej współpracy wszystkich obszarów, włącznie z komunikacją wewnętrzną, finansami, HR, BHP, logistyką, komunikacją z klientem etc.

Drugą fazą jest zmiana sposobu prowadzenia biznesu poprzez używanie danych, które można gromadzić dzięki cyfryzacji. Tu chodzi o zwiększenie potencjału firmy. Dzięki gromadzeniu i przetwarzaniu dużej ilości danych może ona lepiej zarządzać aktywami, może przewidywać i działać profilaktycznie w przypadku potencjalnej awarii, może usprawnić pracę zespołów i procesy wewnętrzne. Przetwarzanie danych jest bardzo istotne chociażby dla obszaru HR, gdzie z jednej strony pracownik mając dostęp do większej ilości danych może zarządzać swoim obszarem specjalizacji, z drugiej zaś dział HR może podejmować lepsze decyzje dotyczące rekrutacji, awansów i zarządzania. Dodatkowy obszar, gdzie zgromadzenie danych nam pozwala być bardziej konkurencyjnym, to sprzedaż: w segmencie RMX możemy lepiej rozumieć sposób zamawiania klienta i zachowanie podczas i po dostawie, i dzięki temu możemy tworzyć ofertę szytą na miarę jego potrzeb.

Co możemy zmienić w budownictwie, żeby jeszcze lepiej pracować i szybciej realizować inwestycje?

Tych kluczowych obszarów jest kilka, ale to, co jest w tej chwili najważniejsze to dokładne rozpoznanie warunków geologicznych danego terenu. Dlatego potrzebne są narzędzia umożliwiające zaawansowane skanowanie gruntu i badanie znajdujących się w nim złóż. To pozwoli łatwiej ocenić opłacalność biznesową inwestycji w danym regionie. Obecnie testuje się takie rozwiązania np. z wykorzystaniem dronów, ale daleko jeszcze im do skuteczności.
Ważnym obszarem jest tzw. BIM, czyli Building Information Modeling. To rozwiązanie docelowo ma zintegrować wszystkie etapy projektu – od planowania, przez projektowanie, realizację, aż po wykończenie etc. W Polsce nie było jeszcze inwestycji drogowej, która byłaby w ten sposób realizowana, bo jest to kosztowne. Wdrożenie tego modelu na szerszą skalę wymaga zmian regulacji prawnych, by zmotywować prywatne firmy do poszerzania wiedzy w tym zakresie i inwestowania w technologię. Takie regulacje zostały wprowadzone np. w Wielkiej Brytanii i obecnie wszystkie projekty tam realizowane muszą korzystać z rozwiązania BIM. U nas prawdopodobnie stanie się to w perspektywie 3 do 5 lat.

źródło: www.lafarge.pl
fot. www.lafarge.pl
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ