Partner serwisu
29 lutego 2016

Rynek właściwy przedmiotowo – na przykładzie cementu

Kategoria: Cement i wapno

Przedsiębiorcy posiadają udziały w konkretnym rynku, od tych udziałów zależy często, czy ich zachowania są dozwolone czy zakazane – czy dotyczą ich jakieś szczególne obostrzenia jako dominantów, czy mogą dokonać koncentracji, czy mogą podjąć kooperację z konkurentem, czy ich antykonkurencyjne porozumienie korzysta z wyłączenia de minimis itd.

Rynek właściwy przedmiotowo – na przykładzie cementu

Stąd prawidłowe określenie rynku właściwego jest kluczem do wszelkich rozważań natury antymonopolowej. Tyle tylko, że zdefiniowanie rynku wcale nie jest prostą sprawą. Potrzeba rozległej wiedzy i znajomości danej branży. UOKiK prowadzi w tym celu wnikliwe badania rynku, gromadząc od działających na nim przedsiębiorców niezbędne informacje i wyjaśnienia. A przedsiębiorca musi to robić samodzielnie, nie mając jednocześnie gwarancji, iż oznaczony przez niego rynek spotka się z akceptacją organu antymonopolowego – a tylko organ ma kompetencję do wiążącego określenia rynku. Co więcej rynek w tej samej branży może być definiowany odmiennie – w zależności od okoliczności danej sprawy potrzebne są szersze lub węższe ujęcia rynku i jego segmentacje.

Już sama ustawowa definicja pojęcia rynku właściwego nie należy do najprostszych: „rozumie się przez to rynek towarów, które ze względu na ich przeznaczenie, cenę oraz właściwości, w tym jakość, są uznawane przez ich nabywców za substytuty oraz są oferowane na obszarze, na którym, ze względu na ich rodzaj i właściwości, istnienie barier dostępu do rynku, preferencje konsumentów, znaczące różnice cen i koszty transportu, panują zbliżone warunki konkurencji”.

Przy okazji niedawnej koncentracji pomiędzy sieciami aptek pisałam o definiowaniu rynku w ujęciu geograficznym. Tym razem inny przykład. Pracowałam swego czasu przy sprawie kartelu cementowego (bynajmniej nie przy jego ewentualnym tworzeniu, tylko na etapie postępowania przed UOKiK i SOKiK) i na przykładzie zdefiniowanego w tej sprawie rynku postaram się przybliżyć sposób jego określania w ujęciu przedmiotowym.

Produktowo najistotniejsza jest substytucyjność towaru z punktu widzenia nabywcy.

W przypadku cementu UOKiK przyjął rynek produkcji i sprzedaży cementu szarego. Dlaczego akurat cementu szarego, a nie ogólnie cementu albo z drugiej strony, dlaczego ogólnie cementu szarego, a nie poszczególnych jego rodzajów, których jest cały szereg?

Poniższe wyjaśnienia zaczerpnęłam z ustaleń przytoczonych w decyzji dotyczącej kartelu cementowego:

Za wyodrębnieniem cementu szarego i oddzieleniem go od cementów białego i glinowego przemawiała wysoka specjalistyczność, inne przeznaczenie i znacznie wyższa cena tych produktów. Do produkcji cementu białego używa się klinkieru o specjalnym składzie chemicznym. Ma on białą barwę i używany jest do robót wykończeniowych i dekoracyjnych, gdzie wymogiem jest uzyskanie odpowiedniego efektu estetycznego. Produkowany jest na niewielką skalę i posiada znacznie wyższą cenę niż cement szary. Cement glinowy stosowany jest natomiast do produkcji betonów i mas ogniotrwałych i wykorzystywany np. w energetyce, ciepłownictwie, hutnictwie. Ma szybki czas wiązania i duży przyrost wytrzymałości. Jego cena kilkakrotnie przewyższa cenę cementu szarego.
Z tych względów UOKiK uznał, iż cement biały i cement glinowy tworzą odrębne rynki produktowe – z punktu widzenia nabywcy mają inne przeznaczenie, właściwości oraz cenę i nie są traktowane jako substytuty cementu szarego.

Jednocześnie organ antymonopolowy zdecydował, iż dalsza segmentacja rynku cementu szarego na poszczególne jego rodzaje jest niecelowa (w Polsce produkowanych jest kilkanaście gatunków cementu szarego).

Wszystkie gatunki cementu szarego produkowane są na bazie tego samego półproduktu – klinkieru. W budownictwie podstawowym kryterium wystarczającym do wyboru danego rodzaju cementu jest wytrzymałość. W ramach poszczególnych klas wytrzymałości każdy rodzaj cementu szarego może być stosowany zamiennie. Różnice w cenach pomiędzy poszczególnymi gatunkami cementu szarego wynikają głównie z zawartości głównego i najdroższego półproduktu – klinkieru. Najdroższe są cementy z wysoką zawartością klinkieru najdrobniej zmielonego, tańsze z większą ilością dodatków, przy czym ceny te mogą się zbliżać w zależności od kosztów zakupu i transportu dodatków mineralnych i kosztów produkcji. Produkt końcowy zawsze musi spełniać określone normy, stąd mimo różnej jakości surowców stosowanych przez poszczególnych producentów cementu, konkurencja jakością cementu pomiędzy poszczególnymi markami nie ma większego znaczenia.
Poszczególne gatunki cementu szarego mają w ogólnym zastosowaniu takie same przeznaczenie, w ramach poszczególnych klas wytrzymałości są substytucyjne, jakościowo konkurencja międzymarkowa nie odgrywa większej roli, różnice cenowe nie są na tyle istotne, by przemawiało to za dalszą segmantacją.

Na tym tle organ antymonopolowy uznał za właściwe zdefiniowanie rynku w obrębie cementu szarego bez jego dalszej segmentacji, z oddzieleniem jednak od cementu białego i glinowego jako produktów dalece specjalistycznych i tworzących odrębne rynki.

Jak widać, definiowanie rynków właściwych wymaga nie tyle wiedzy prawniczej co znajomości towarów i branży, w której są oferowane. Punktem wyjścia dla prawnika jest najczęściej dotychczasowe orzecznictwo krajowych i wspólnotowych organów konkurencji, jednak bywa ono niewystraczające i potrzebna jest współpraca pomiędzy prawnikiem a przedsiębiorcami – bo to właśnie oni dysponują niezbędną wiedzą. Chociaż przyznać trzeba, że każdy prawnik konkurencyjny z biegiem czasu nabywa wiedzy specjalistycznej z różnych ciekawych dziedzin od cementu poprzez pasze dla zwierząt, usługi pogrzebowe, odprowadzanie ścieków, bankowość po produkcję leków. Praca poszerzająca horyzonty.

źródło: doradztwoantymonopolowe.pl

fot.: pl.freeimages.com

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ