Partner serwisu
15 stycznia 2020

Działał w celu, a nie przeciw. Wspomnienie o Aleksandrze Kabzińskim, prezesie Polskiego Związku Producentów Kruszyw

Kategoria: Artykuły z czasopisma

11 października 2019 r. pożegnaliśmy Kolegę, Przyjaciela, założyciela i wieloletniego prezesa Polskiego Związku Producentów Kruszyw, Aleksandra Kabzińskiego – generalnego dyrektora górniczego I stopnia. Postać zasłużoną dla całego górnictwa odkrywkowego w Polsce. Inicjatora działań zmierzających do integracji środowiska przemysłu wydobywczego.

Działał w celu, a nie przeciw. Wspomnienie o Aleksandrze Kabzińskim, prezesie Polskiego Związku Producentów Kruszyw

Cechowały go wysoka kultura, pracowitość, rozległa wiedza, umiejętność znajdowania kompromisu, konsekwencja w realizacji działań oraz odwaga w podejmowaniu nowych, nierzadko trudnych zadań. A przede wszystkim pasja i zapał, którymi potrafił zjednać sobie grono osób, powtarzając często dewizę i hasło przewodnie powołania Polskiego Związku Producentów Kruszyw: „działać w celu, a nie przeciw”. Zawsze życzliwy, uczynny, dobrze zorganizowany, perfekcyjny i dokładny. Autorytet branży, zaangażowany, charyzmatyczny.

Urodził się w małej miejscowości Rozprza k. Piotrkowa Trybunalskiego, gdzie po maturze w 1963 r. rozpoczął studia na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie na Wydziale Górnictwa. Studia ukończył w 1969 r. otrzymawszy dyplom mgra inż. górnika z zakresu górnictwa odkrywkowego złóż niewęglowych.


Zawodowo pracował na stanowiskach dyrektorskich, kierowniczych w zakładach kamienia budowlanego w rejonie Kielecczyzny, m.in.: Kieleckich Zakładach Kamienia Budowlanego czy w Kieleckich Kamieniołomach Drogowych w Wiśniówce. W 1979 r. został oddelegowany na budowę eksportową do Libii na rok, gdzie przepracował blisko 10 lat. W ostatnim okresie –  jako szef odpowiedzialny za ruch zakładu górniczego Dromex w całej Libii. Z pewnymi przerwami przebywał tam razem ze swoją żoną oraz córką. W 1990 r. po powrocie z kontraktu został dyrektorem Kopalni Kwarcytu i Dolomitu w Wiśniówce. Natomiast w 1993 r. z jego inicjatywy został założony Związek Pracodawców Górnictwa i Przetwórstwa Surowców Mineralnych, przemianowany później na Polski Związek Producentów Kruszyw, którego został prezesem, pełniąc tę funkcję nieprzerwanie przez 26 lat – aż do swojej śmierci.

W okresie działania Związku, dzięki Jego wiedzy i kontaktom, doprowadzono do skutku wiele kluczowych dla branży kruszyw w Polsce spraw. Do ważniejszych należało zablokowanie szczególnie niebezpiecznych dla producentów kruszyw poprawek w dyrektywie dotyczącej gospodarowania odpadami pochodzącymi z przemysłu wydobywczego w 2005 roku. A także wystąpienia do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustalenia zgodności z Konstytucją przepisów art. 47 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. – Prawo geologiczne i górnicze w brzmieniu, jakie zostało nadane tym przepisom po nowelizacji Ustawą z dnia 27 października 2001 r. o zmianie ustawy – Prawo geologiczne i górnicze.


Dziś, dzięki konsekwencji twórców, w tym inicjatora jego powołania – Aleksandra Kabzińskiego i dbałości o interes środowiska, Polski Związek Pracodawców Producentów Kruszyw stał się szanowanym i równorzędnym partnerem działań i dyskusji, zmierzających do poprawy sytuacji w górnictwie surowców mineralnych.


Wspomniany często zwykł powtarzać motto Stanisława Staszica: „By być narodowi użytecznym”. I podobnie jak autor tych słów starał się podejmować szereg działań i inicjatyw nakierowanych na osiąganie wspólnych, wymiernych korzyści. 


Nie sposób wymienić w tym miejscu wszystkich Jego aktywności. Z ważniejszych należy wspomnieć uczestnictwo w międzyresortowym zespole konsultacyjnym powołanym przy Ministerstwie Środowiska, którego zadaniem było przygotowanie projektu Polityki Surowcowej Państwa.

Zasiadał w wielu komisjach i zespołach konsultacyjno-doradczych, z których ważniejsze to:

•    Komisja Bezpieczeństwa Pracy przy Wyższym Urzędzie Górniczym,
Rada Społeczna Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie,
•    Rada Programowa SITG Przegląd Górniczy,
•    Sekcja Technologii Górniczej Komitetu Górnictwa PAN. Był autorem licznych artykułów i prognoz z zakresu wydobycia i zapotrzebowania na kruszywa w Polsce, publikowanych oraz cytowanych w wielu czasopismach branżowych i ogólnopolskich m.in. w: „Surowcach i Maszynach Budowlanych”, „Nowoczesnym Budownictwie Inżynieryjnym”, „Magazynie Kruszywa”, „Przeglądzie Geologicznym”, „Kopalinach”, „Świecie Kamienia”, ”Nowym Przemyśle”, „Rzeczpospolitej”.


Prywatnie, oddany mąż (z żoną Barbarą przeżyli ponad 50 lat) oraz troskliwy ojciec i dziadek zakochany w swoich wnukach – Aleksandrze i Elżbietce. Na cześć swojego wnuka swój dom na wsi nazwał „OLKÓWKA”. Pasjonat motoryzacji, członek Automobilklubu Kieleckiego. Budowniczy toru „Kielce”. W przeszłości z sukcesami biorący udział w rajdach samochodowych. Wielbiciel malarstwa regionalnego oraz szkoły holenderskiej, z jej najważniejszym przedstawicielem Johannesem Vermeerem.


W Jego ostatnim pożegnaniu uczestniczyła najbliższa rodzina, liczni krewni z rodzinnej miejscowości, przedstawiciele wielu instytucji i organizacji branżowych, w tym zagranicznych. Grono naukowe, profesorowie, artyści, dziennikarze oraz licznie przybyli Koledzy i Przyjaciele z Braci Górniczej, którzy w galowych mundurach trzymali wartę honorową podczas uroczystości pogrzebowych. Dzięki inicjatywie jednego z kolegów, żegnała Go w ostatniej drodze Górnicza Orkiestra Dęta.


Wraz z Jego śmiercią nie tylko Polski Związek Producentów Kruszyw, ale całe środowisko straciło osobę o szerokich horyzontach i wysokich kompetencjach, mogącą dzielić się z innymi, zdobytą w drodze  kilkudziesięciu lat doświadczeń, wiedzą i umiejętnościami praktycznymi. Jak sam zwykł mawiać: w obszarze „tłuczenia kamieni”... Dobrze wiedział, pozostając przez lata aktywności zawodowej w pierwszej linii działania, jak ważny jest kompromis, czyli zgoda na niezgodę. Niejednokrotnie wykorzystywał umiejętność dialogu w  działaniach mediacyjnych.  


W ślad za słowami Konfucjusza: „Wybierz pracę, którą kochasz, a nie będziesz musiał pracować nawet przez jeden dzień w swoim życiu”, miał to szczęście, by móc powiedzieć, że praca jest Jego pasją. Pasją, której poświęcił swoje siły i czas, starając się realizować zawodowo do ostatnich chwil, nawet w obliczu ciężkiej choroby.
Dziękujemy, że mogliśmy się od Ciebie uczyć etyki postępowania w biznesie, sumienności, rzetelności, konsekwencji. Przekonując się nieraz, że nie ma nierozwiązanych spraw, są tylko ludzie, którym brakło zapału, by doprowadzić je do końca.   
 
Panie Prezesie, Olku, zbyt szybko od Nas Odszedłeś! Będzie Cię Brakowało.

Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ