Partner serwisu
08 stycznia 2018

Rekultywacja na określony czas do prowadzenia ruchu zakładu górniczego

Kategoria: Artykuły z czasopisma

Rekultywacja jest ostatnim stadium działalności przedsiębiorcy górniczego, ale czy na pewno?
 

Rekultywacja na określony czas do prowadzenia ruchu zakładu górniczego

Przyzwyczailiśmy się do tego, że rekultywacja kończy zwykle prowadzenie działalności górniczej na danym terenie, po wyeksploatowaniu kopaliny, ale wcale tak być nie musi. Wykażę to na podstawie doświadczeń własnych, zdobytych w toku prowadzania działalności górniczej w Zakładzie Górniczym Wola Będkowska III oraz przedsiębiorcy posiadającego ZEK WOLA RADŁOWSKA GRĄDY, w którym pełnię funkcję KRZG.

Generalnie sposób przeprowadzenia procesu rekultywacji na czas określony jest bardzo zbliżony do procesu „ostatecznej” rekultywacji, jednakże w tym przypadku przedsiębiorca może w określonej przyszłości (decyzją właściwego starostwa) ponownie podjąć prowadzenie działalności górniczej na terenie wcześniej zrekultywowanym. Dlatego też pojawia się w takiej decyzji zapis „na okres/czas do lat…” – ten okres określa sam przedsiębiorca w składanym wniosku do właściwego starosty.

Nasuwa się pytanie: po co prowadzić takie działanie i do czego ono zmierza?

A więc rekultywacja na czas określony sprawdzi się szczególnie wtedy, gdy przedsiębiorca planuje w przyszłości dalej gospodarczo wykorzystać złoże, lecz na obecną chwilę nie ma zbytu na przedmiotową kopalinę czy brakuje mu środków technicznych (czytaj: odpowiedniego sprzętu) do prowadzenia działalności. Ponadto taki sposób rekultywacji znacznie obniża koszty prowadzenia działalności w zakresie wielkości obciążeń podatkowych dla przedsiębiorcy. Mając decyzję uznającą rekultywację na czas określony, przedsiębiorca nie będzie bowiem płacił za dany grunt podatku jak za teren zajęty pod działalność gospodarczą, ponieważ decyzja właściwego starosty, uznająca rekultywację za zakończoną, zawiesza na określony czas prowadzenie działalności na przedmiotowej części złoża, jednocześnie nie przekreślając go w dalszej perspektywie.

Odpowiadając na wyżej zadane pytanie, można wyciągnąć taki wniosek, że ten sposób rekultywacji niejako jest sposobem na ochronę złoża, gdyż umożliwia i niejako obliguje przedsiębiorcę górniczego do powrotu z prowadzeniem działalności w późniejszym terminie.


Czy występują różnice w przygotowywaniu dokumentacji dla takiego sposobu rekultywacji?

Przygotowanie dokumentacji rekultywacji na czas określony jest właściwie praktycznie identyczne jak przygotowanie dokumentacji dla rekultywacji ostatecznej, końcowej, czyli takiej, która powoduje rozliczenie użytków gruntowych oraz zagospodarowanie terenu poeksploatacyjnego w nowym kierunku, ustalonym w toku decyzji rekultywacyjnej. Różnicą jest na pewno fakt, że skarpy wyrobiska uzyskane/wyprofilowane w czasie rekultywacji na czas określony nie będą skarpami ostatecznymi, ponadto nie uzyskamy zgody na wypełnienie wyrobiska materiałem obcym z uwagi na fakt, że w przyszłości obie strony (czyli organ koncesyjny i przedsiębiorca starający się o decyzję) biorą pod uwagę możliwość powrotu do zrekultywowanej części złoża.
    

***

Podsumowując, moim zdaniem taki sposób jest wyrazem głębokiej świadomości przepisów ze strony zarówno organów koncesyjnych, jak i przedsiębiorców, gdyż pozwala na ponowną eksploatację i korzystanie z zasobów danego złoża, nie zaprzepaszcza zasobów złoża, a ponadto przygotowuje przedsiębiorcę do ostatecznej fazy rekultywacji. Jest to obecnie sposób mało rozpowszechniony i artykuł ten ma na celu uświadomienie, że jest możliwy do wykonania przez przedsiębiorców, mimo że w przepisach widnieje właściwie jedno zdanie na ten temat. Załączone zdjęcie przedstawia zakład Wola Radłowska Grądy położony w gminie Radłów (powiat tarnowski), którego część została w latach poprzednich zrekultywowana na czas określony, a przedsiębiorca uzyskał decyzję właściwego organu koncesyjnego uznającą tę rekultywację za zakończoną. Przedsiębiorca wykonał prace związane z kształtowaniem oraz obsiewem skarp wyrobiska. W czasie eksploatacji została wydobyta warstwa sucha złoża, pozostaje do wydobycia warstwa żwiru znajdująca się pod lustrem wody.

Autor jest kierownikiem ruchu zakładu górniczego (7 lat stażu pracy na stanowisku KRZG), mgr. inż. górnictwa, przedsiębiorcą, właścicielem ZEK Wola Będkowska III.
 

Artykuł został również opublikowany w numerze 6/2017 dwumiesięcznika "Surowce i Maszyny Budowlane".

fot. zasoby autora
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ